poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Nie dobry, nie zły - po środku.
Wśród zakurzonych książek wzrok wpatrzony
Czy nie błędny?
Przyszłość - jest, ale o niej się nie mówi.
Jak granatowy ptak - rozbija okno i krzyczy do księżyca,
Lecz po co...
Czy to ma sens, pyta błądzący, czy to życie ma jakikolwiek sens,
Czy jest po to by je przeżyć?
Nauka, praca w mozole,
Dziś to ważne, ale jak to będzie nie dziś?
Ucieka w sen; nie ucieczka była wczoraj.
Tak naprawdę to jest mu dobrze, lecz nie chce tego głośno wykrzyczeć.
Ta operacja na świętej trójcy - na dziś, na wczoraj, na jutro,
Czy będzie miała swój apokaliptyczny finał,
Na pytanie odpowiedź zna tylko dociekliwy bocian.
Artysta pragnie znaleźć leśną studnię, prastarą studnię,
W której toni ujrzy słońce. I nie słońce tu najważniejsze jest,
Lecz promieni pęk kluczy w zakamarkach twojej duszy,
Niewolniku własnej głuszy.
Bo okrąg to jak krąg odbiorców, promień odnaleźć można natomiast
W boskim powiewie. Czy osiodłano konie?

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Nocna rzeka zdarzeń, płynę i widzę rozbawionego człowieka,
Który budzi mój ukryty wstyd. 
Dzieci krzyczące wśród kamiennych ścian 
I murów osady - globalnej wioski.
Podążam i błądzę wśród spostrzeżeń własnych, 
Cofam wzrok wśród natrętnych spojrzeń. 
Tak, tu żyję, 
Czy można wyzwolić się z przekonania, że ma się ojczyznę?
Rzeczy piękne, rzeczy koszmarne, rzeczy znakomite,
Rzeczy ohydne - czyż to wszystko nie tworzy
Pełni pojmowania świata.
Odejdźmy, zamknijmy lochy przeszłości, stańmy w słońcu
I zanućmy pieśń - odę do tego co trwa, do tego co jest.
Dziś kona, choć nikt tego nie widzi.
Teraźniejszość sczezła w naszej podświadomości,
Odchodzi w mrok.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Nić porozumienia

Nieznane miejsce, lecz bliskie sercu,
Osób coraz więcej, mnogość zapachów i twarzy,
Czekamy, siedzimy, rozmawiamy,
Szukamy momentu nieobecności.
Nagły zryw ludzi, okrzyki - gwar,
Ceremonię zacząć pora...
Miejsce, czas przestają mieć znaczenie,
Nie zważasz wtedy na swoją nietykalność i resztki intymności.
Muzyka kieruje twoją duszą i ciałem.
W rytm jej pulsu odrywasz się od ziemi,
Jak rzadko kiedy jesteś sobą - robisz to na co masz ochotę.
Poznajesz na nowo swoje ciało. 
Bez przerwy podążasz za nowym zachowaniem, 
Idziesz w tłum, szalejesz, 
Po krótkim czasie już suchy raczej nie jesteś...
To jeszcze bardziej podkreśla ten stan.
Momentami chciałbyś pozbyć się zewnętrznego okrycia swej duszy,
Pozostać tylko duchem, 
Poruszać się w rytm dźwięków płynących ze sceny.
Pulsacja ogarnia twój mózg, 
Dodaje masę energii, której część szybko tracisz,
Lecz reszta jest już twoja.
Nie zawsze czujesz się samotny w tłumie,
Gdy jesteś z ludźmi tobie bliskimi, mającymi z tobą
Coś wspólnego - nić porozumienia.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Psy szczęścia
Bawiące się na drodze
Beztroskie, nieskrępowane.
Pochwała teraźniejszości, troski są poza nami.
Słońce, w końcu słońce tu zawitało
I ucieszyło choć na moment.
Szukam drogi środka,
Szukam i odnajdę ją na pewno.
Za oknem daleki szum samochodów,
A pokój ogarnął spokój, gra świateł.
Słońce wdziera się do wnętrza, także mojego...

niedziela, 10 kwietnia 2011

Ziemia przyjęła,
Niebo płacze,
Krople jak łzy na chodniku,
Zatroskane oczy w metrze,
Biel z czerwienią smutno powiewa.
Szukam czerni, dużo jej ostatnio.
Czym zrównoważyć takie nieszczęście?
Dobrem, czym innym...?
Zacznij już dziś, zacznij od siebie.
W takie dni można zdać sobie sprawę
Co jest najważniejsze w życiu.
Człowiek, relacja międzyludzkie,
Uczucia, emocje. To co w nas drzemie
I często jest ukryte, stłumione,
Wstydliwe i niepopularne.
Tragedia zbliża i łączy.

środa, 14 kwietnia 2010r.

sobota, 2 kwietnia 2011

Chłód pomieszczenia, względny ruch,
Koncentracja i relaks ogarniający twoje ciało.
Odpływasz myślami, ale jesteś -
Wsłuchujesz się we własny oddech,
Odprężenie po trudnym dniu.
Na chwilę jesteś w skórze psa.
Próbujesz, doskonalisz, wytrzymujesz,
Stawiasz swój świat na głowie.
Witasz słońce, które już dawno zaszło.
Ruch, odpoczynek - cykl trwa.
Budujesz mosty w przeszłość,
Jest sukces, jest i nagroda.
Wracasz odmieniony, ze świeżym
Spojrzeniem w przyszłość.