niedziela, 20 marca 2011

Archipelag nadziei

Wyspa. Nowy, nieznany ląd.
Wszystko jest na wyciągnięcie ręki.
Niecierpliwość wibrująca w powietrzu.
Wyspa. Wyspa. Wyspa niezbadana, niedotknięta.
Niezapowiedziany lot nad skrawkiem lądu,
Przerwany nagle, jak nagle rozpoczęty.
Wszystko budzi nadzieję; lepsza przyszłość.
Niezmierzoną ilość dni kroczymy w ciemności,
Potykając się o słabości swe.
Chcemy przerwać niedobry kołowrót zdarzeń
I nagle niespodziewanie wzbijamy się ponad
Bagno naszych trosk.
Niebo rozpogadza się, ukazując swój prawdziwy blask.
Ten blask trafia prosto w serce,
Ogrzewając nasze wnętrze. Ten lot trwa.
Lot jest w nas.

napisane kiedyś w Wetlinie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz