Ulice, które przemierzam,
Parki, skwery, zatłoczone miejsca.
Ucieczka od pustego pokoju.
Kilka schodów w dół
I zanurzam się w tętnicę miasta.
Spojrzenia, gesty, wszystko faluje
Miasto jak olbrzymi zwierz
Oddycha, żyje.
Płyta zamilkła,
Muzyka jest we mnie i poza mną też.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz